2
Lepiej iść do domu żałoby niż iść do domu biesiady, gdyż taki jest kres każdego człowieka, a żyjący niech weźmie to sobie do serca.
8
Lepszy jest koniec sprawy niż jej początek. Lepszy jest człowiek cierpliwego ducha niż ducha wyniosłego.
12
Bo w cieniu mądrości jest jak w cieniu srebra; a korzyść z poznania jest taka: mądrość daje życie jej właścicielom.
14
W dniu dobrym bądź pośród dobra, a w dniu nieszczęścia rozważ: Bóg także uczynił ten dzień dokładnie jak tamten, aby człowiek nie dowiedział się tego, co będzie po nim.
15
To wszystko ujrzałem w dniach mojej marności: Bywa, że sprawiedliwy ginie w swojej sprawiedliwości, i bywa, że niegodziwiec żyje długo w swojej niegodziwości.
18
Dobrze jeśli będziesz się tego trzymał, a też tamtego ze swojej ręki nie wypuścisz. Bo kto boi się Boga, uniknie tego wszystkiego.
21
Nie bierz także sobie do serca wszystkich słów, które się wypowiada, abyś nie usłyszał swojego sługi jak ci złorzeczy.
23
Tego wszystkiego wypróbowałem w mądrości i powiedziałem: Będę mądry! Lecz mądrość była daleko ode mnie.
25
Zwróciłem się ja i moje serce by poznawać, dociekać i szukać mądrości oraz rozeznania rzeczy; by poznać, że niegodziwość jest głupotą, a głupota – szaleństwem.
26
I odkryłem ja, że bardziej gorzka niż śmierć jest ta kobieta, której serce jest jak sidło i sieć, a jej ręce jak pęta. Dobry przed obliczem Boga wyślizgnie się jej, ale grzesznik zostanie przez nią schwytany.
27
Zauważ to: Odkryłem – mówi Kaznodzieja – porównując jedną rzecz z drugą, aby znaleźć rozwiązanie;
28
Tego moja dusza wciąż szuka, a czego nie znalazłem: Człowieka – jednego spośród tysiąca – znalazłem, a kobiety wśród nich wszystkich – nie znalazłem.