3
Czemu sprawiasz, że patrzę na nieprawość, a Ty przyglądasz się krzywdzie? Zniszczenie i gwałt przede mną, panuje kłótnia i wznieca się spór.
4
Tak więc Prawo straciło swoją moc i trwale nie może wyjść osąd. Bo niegodziwy otacza sprawiedliwego, z tego powodu wychodzi spaczony osąd.
5
Spójrzcie na narody, przyglądnijcie się im i zdumiejcie się bardzo, gdyż dokonuję dzieła za waszych dni – nie uwierzycie, gdy będzie o nim opowiedziane.
6
Bo oto wzbudzę Chaldejczyków, lud srogi i gwałtowny; przejdą przez szerokość ziemi, aby posiąść nie swoje siedziby.
8
Ich konie szybsze niż pantery, czujniejsze niż wilki o zachodzie słońca. Ich jeźdźcy szarżują, ich jeźdźcy przychodzą z daleka, lecą jak sęp śpieszący się na żer.
10
I on szydzi z królów, a dygnitarze są u nich obiektem szyderstwa. On drwi z każdej twierdzy, sypie wał i zdobywa ją.
12
Czyż Ty nie jesteś odwieczny, JHWH, mój Boże, mój Święty? Nie umrzemy! JHWH, wyznaczyłeś go na sąd. Skało, przeznaczyłeś go na ukaranie.
13
Zbyt czyste są Twoje oczy, by patrzeć na zło i nie możesz oglądać nieprawości. Dlaczego oglądasz czyniących przewrotność i milczysz? Gdy niegodziwy pożera sprawiedliwszego od siebie?
15
Który wyciąga wszystkie wędką, zaciąga je swoją siecią i gromadzi je w swoim niewodzie, i dlatego cieszy się i raduje.
16
Dlatego składa ofiarę swojej sieci i pali kadzidło swojemu niewodowi. Przez nie bowiem jego dział jest tłusty, a jego pożywienie obfite.