3
I widząc, że podobało się to Żydom, posunął się dalej i pojmał także Piotra; a były to dni Przaśników;
4
A po schwytaniu, umieścił go w więzieniu, przekazując czterem czwórkom żołnierzy, aby go strzegli, chcąc po święcie Paschy wyprowadzić go ludowi.
6
A gdy Herod zamierzał go wyprowadzić na stracenie, Piotr spał tej nocy między dwoma żołnierzami, związany dwoma łańcuchami, strażnicy także strzegli więzienia przed drzwiami.
7
I oto anioł PANA stanął przy nim, a światłość zajaśniała w celi; i trącił Piotra w bok, obudził go, mówiąc: Wstań szybko! I opadły łańcuchy z jego rąk.
8
I anioł też powiedział do niego: Opasz się i podwiąż swoje sandały. I uczynił tak. I rzekł mu: Narzuć na siebie swój płaszcz i podążaj za mną.
9
I gdy wyszedł, podążał za nim, a nie wiedział, że prawdą jest to, co się działo za sprawą anioła, lecz uważał, że ogląda widzenie.
10
A po przejściu obok pierwszej i drugiej straży, doszli do żelaznej bramy wiodącej do miasta, która samorzutnie im się otworzyła. I gdy wyszli, poszli dalej o jedną ulicę, i zaraz odstąpił anioł od niego.
11
A gdy Piotr doszedł do siebie, powiedział: Teraz prawdziwie wiem, że PAN posłał swojego anioła i wyrwał mnie z ręki Heroda i ze wszystkiego, czego oczekiwał lud żydowski.
12
I gdy to sobie uświadomił, przyszedł do domu Marii, matki Jana, którego nazywano Markiem, gdzie było wielu zgromadzonych i modlących się.
14
I gdy rozpoznała głos Piotra, z radości nie otworzyła bramy, ale wbiegła i oznajmiła, że Piotr stoi przed bramą.
15
A oni powiedzieli do niej: Szalejesz! Ona natomiast twierdziła stanowczo, że tak jest. A oni mówili: To jest jego anioł.
17
I dał im znak ręką, aby umilkli; opowiedział im, jak go Pan wyprowadził z więzienia i powiedział: Oznajmijcie to Jakubowi i braciom. A gdy wyszedł, udał się na inne miejsce.
19
Herod więc przeprowadził poszukiwania, a ponieważ go nie znalazł, osądził strażników i kazał ich odprowadzić do więzienia; a gdy zszedł z Judei do Cezarei, tam przebywał.
20
A Herod toczył zacięty spór z mieszkańcami Tyru i Sydonu; więc oni jednomyślnie przyszli do niego, po przekonaniu Blasta, mającego nadzór nad sypialnią króla, prosili o pokój, dlatego że kraina ich pobierała żywność z ziemi królewskiej.
21
A wyznaczonego dnia Herod odział się w szatę królewską i usiadł na sędziowskim tronie, i przemawiał do nich publicznie.
23
I natychmiast uderzył go anioł PANA, za to, że nie oddał chwały Bogu; potem stoczony przez robactwo, oddał ostatnie tchnienie.
25
A Barnaba i Saul, po wypełnieniu posłannictwa, wrócili z Jerozolimy, biorąc ze sobą także Jana, którego nazywano Markiem.