3
A gdy usłyszał o Jezusie, posłał do Niego starszych żydowskich, prosząc Go, aby przyszedł i uzdrowił jego sługę.
6
Wtedy Jezus wyruszył z nimi. A gdy już był blisko, niedaleko od domu, posłał setnik do Niego przyjaciół, mówiąc Mu: Panie! Nie kłopocz się; nie jestem bowiem godny, abyś wszedł pod mój dach.
7
Dlatego i samego siebie nie uważałem za godnego, aby przyjść do Ciebie; ale nakaż słowem, a zostanie uzdrowiony mój chłopiec.
8
Gdyż i ja jestem człowiekiem podległym władzy, a mając pod sobą żołnierzy, mówię temu: Idź, a idzie; i drugiemu: Przyjdź, a przychodzi; i swojemu słudze: Czyń to, a czyni.
9
A gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się nim, i obrócił się do ludu, który za Nim podążał, i powiedział: Mówię wam: Nawet w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.
11
I zdarzyło się w następnym dniu, że poszedł do miasta zwanego Nain, i wielu Jego uczniów szło razem z Nim oraz wielki tłum.
12
A gdy przybliżył się do bramy miasta, oto wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową, i był z nią znaczny tłum z tego miasta;
14
I gdy przystąpił, dotknął mar; a ci, co je nieśli, stanęli. I powiedział: Młodzieńcze! Tobie mówię, wstań.
16
A wszystkich ogarnął lęk, i wielbili Boga, mówiąc: Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg nawiedził swój lud.
19
A Jan, przywołał dwóch swoich uczniów i posłał ich do Jezusa, mówiąc: Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy mamy oczekiwać innego?
20
A gdy owi mężowie przyszli do Niego, powiedzieli: Jan Chrzciciel posyła nas do Ciebie, mówiąc: Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy mamy oczekiwać innego?
21
A w tej właśnie godzinie wielu uzdrowił z chorób i udręk, od złych duchów, i wielu ślepym darował by mogli widzieć.
22
A Jezus w odpowiedzi, rzekł im: Idźcie, oznajmijcie Janowi co widzieliście i słyszeliście, że ślepi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głuchoniemi słyszą, umarli powstają z martwych, ubogim głoszona jest dobra nowina.
24
A gdy odeszli posłańcy Jana, zaczął mówić do ludu o Janie: Co wyszliście zobaczyć na pustkowiu? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?
25
Ale co wyszliście zobaczyć? Czy człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci, którzy noszą wspaniałe odzienie i żyją w przepychu, są w pałacach królewskich.
27
On jest tym, o którym jest napisane: Oto Ja wysyłam swojego posłańca przed Twoim obliczem, który pójdzie przed Tobą przygotować Ci drogę.
28
Albowiem mówię wam: Pośród narodzonych z kobiet, nikt nie jest większym prorokiem od Jana Chrzciciela; ale najmniejszy w Królestwie Bożym większy jest od niego.
29
A cały lud, gdy to usłyszał, a także celnicy, uznali sprawiedliwość Boga; ci, którzy zostali ochrzczeni chrztem Jana.
30
A faryzeusze i znawcy Prawa odrzucili postanowienie Boże o nich samych, bo nie zostali przez niego ochrzczeni.
32
Podobni są do dzieci, siedzących na rynku i wytykających sobie nawzajem, mówiąc: Graliśmy wam na fujarce, a nie tańczyliście; śpiewaliśmy pieśni żałobne, a nie płakaliście.
34
Przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a mówicie: Oto człowiek, żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników.
36
I prosił Go pewien faryzeusz, aby z nim spożył posiłek; a gdy wszedł do domu faryzeusza, spoczął przy stole.
37
A oto kobieta, która była w mieście grzesznicą, gdy dowiedziała się, że spoczywa przy stole w domu faryzeusza, przyniosła alabastrowy flakonik olejku,
38
I stanęła przy stopach Jego z tyłu, płacząc zaczęła łzami zraszać Jego stopy, a włosami swojej głowy obcierała i czule całowała Jego stopy, i namaszczała je olejkiem.
39
A widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, powiedział w sobie, mówiąc: Gdyby Ten był prorokiem, wiedziałby, kim i jaką jest ta kobieta, która się Go dotyka; że jest grzeszna.
40
I Jezus w odpowiedzi, rzekł do niego: Szymonie! Mam ci coś do powiedzenia. A on powiedział: Mów, Nauczycielu!
41
Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników; jeden dłużny był mu pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt.
42
A gdy nie mieli czym zapłacić, obydwom darował. Powiedz więc, który z nich, będzie miłować go bardziej?
43
A odpowiadając Szymon, powiedział do Niego: Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował. A On mu powiedział: Poprawnie to osądziłeś.
44
I obrócił się do kobiety, i powiedział Szymonowi: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twojego domu, a nie podałeś wody dla moich stóp; ale ta łzami zrosiła moje stopy, i swoimi włosami je otarła.
47
Z tego powodu mówię ci: Odpuszczone są jej grzechy, które były liczne, bo bardzo umiłowała; a komu mało jest odpuszczone, ten mało miłuje.
49
I zaczęli ci, którzy razem z Nim spoczywali przy stole, mówić w sobie: Kim jest Ten, który i grzechy odpuszcza?