4
Poszedł też i Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do ziemi judzkiej, do miasta Dawida, które nazywa się Betlejem, dlatego że był z domu i z rodu Dawida,
7
I urodziła swojego pierworodnego syna, i owinęła Go w pieluszki, i położyła Go w żłobie, dlatego że nie było dla nich miejsca na kwaterze.
9
I naraz, anioł PANA stanął obok nich, a chwała PANA zewsząd ich oświeciła i ogarnął ich wielki strach.
10
A anioł powiedział im: Nie bójcie się; bo oto ogłaszam wam dobrą nowinę o wielkiej radości, która będzie udziałem całego ludu:
13
I nagle stało się, że razem z aniołem pojawiło się mnóstwo wojska niebiańskiego, które chwaliło Boga i mówiło:
15
I stało się, gdy odeszli od nich aniołowie do nieba – ludzie, pasterze mówili jeden do drugiego: Udajmy się więc aż do Betlejem i zobaczmy jak spełnia się słowo, które nam PAN Bóg oznajmił.
20
I wrócili pasterze, oddając chwałę i wielbiąc Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, tak, jak im zostało powiedziane.
21
I gdy wypełniło się osiem dni, aby obrzezano dziecię, nazwano Go imieniem Jezus, tak, jak zostało nazwane przez anioła, przed poczęciem Go w łonie matki.
22
A gdy wypełniły się dni jej oczyszczenia zgodnie z Prawem Mojżesza, przynieśli Go do Jerozolimy, by stawić Go przed PANEM,
23
Jak napisano w Prawie PANA: Każdy męski potomek otwierający łono zostanie nazwany poświęconym dla PANA;
24
I aby dać ofiarę według tego, co powiedziano w Prawie PANA: parę synogarlic lub dwa młode gołębie.
25
A oto w Jerozolimie był człowiek o imieniu Symeon; a człowiek ten był sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela, a Duch Święty był na nim.
26
I zostało mu objawione przez Ducha Świętego, że nie ujrzy śmierci, zanim nie zobaczy Mesjasza PANA.
27
I on przyszedł wiedziony w Duchu do świątyni; a gdy rodzice wnosili dziecię Jezus, aby uczynić z Nim według zwyczaju Prawa, który odnosił się do Niego,
34
I błogosławił im Symeon, i powiedział do Marii, Jego matki: Oto Ten jest ustanowiony na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu się sprzeciwią.
36
I była też Anna prorokini, córka Fanuela, z plemienia Aser, która była bardzo posunięta w swoich dniach, a od czasu swojego panieństwa żyła siedem lat ze swoim mężem.
37
A ta była wdową, mającą około osiemdziesiąt cztery lata, która nie opuszczała świątyni, w postach i w błaganiach służąc Bogu, w nocy i we dnie.
38
Ta też, w tej godzinie stanęła obok i dziękowała PANU, i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali odkupienia w Jerozolimie.
43
I po skończeniu tych dni, gdy wracali, pozostał chłopiec Jezus w Jerozolimie, a Józef i Jego matka o tym nie wiedzieli.
44
A sądząc, że jest w gromadzie podróżnych, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi.
46
I stało się, że po trzech dniach, znaleźli Go siedzącego w świątyni pośrodku nauczycieli, gdy ich słuchał i zadawał im pytania.
48
I gdy Go zobaczyli, zdziwili się. I powiedziała do Niego matka Jego: Dziecko! Dlaczego nam to uczyniłeś? Oto Twój ojciec i ja z bólem Ciebie szukaliśmy.
49
I powiedział do nich: Dlaczego mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że ja muszę być w tym, co jest mojego Ojca?
51
I zszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im poddany. A matka Jego zachowywała wszystkie te słowa w swoim sercu.