3
Zaiste, przyjemna jest woń twoich olejków. Twoje imię jest jak rozlany olejek; dlatego miłują cię dziewczęta.
4
Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Król wprowadził mnie do swoich komnat. Cieszmy się i radujmy się tobą. Będziemy wspominać wyrazy twojej miłości bardziej niż wino. Miłują cię prawi!
6
Nie patrzcie na mnie, że jestem pociemniała, bo opaliło mnie słońce. Synowie mojej matki rozgniewali się na mnie, ustanowili mnie strzegącą winnic; winnicy należącej do mnie – nie ustrzegłam.
7
Powiedz mi ty, którego umiłowała moja dusza, gdzie wypasasz? Gdzie dajesz spocząć trzodzie w południe. Bo dlaczego mam być jak ta zasłonięta przy trzodach twoich towarzyszy?
8
Jeśli tego nie wiesz, najpiękniejsza wśród kobiet, podążaj za śladami trzody i paś swoje koźlątka przy namiotach pasterzy.