1
Efraim karmi się wiatrem i goni wiatr wschodni. Każdego dnia mnoży kłamstwo i gwałt. Zawierają przymierze z Asyryjczykami i przynoszą oliwę do Egiptu.
4
Walczył z aniołem i zwyciężył. Płakał i zabiegał o Jego przychylność. Znalazł Go w Betel i tam z nami rozmawiał;
6
A ty nawróć się do swego Boga, zabiegaj o miłosierdzie i sąd oraz oczekuj na swojego Boga – zawsze!
8
Lecz Efraim powiedział: Jednak wzbogaciłem się, osiągnąłem dla siebie bogactwo. W całym moim trudzie nie znaleźli we mnie winy, która wynikała z grzechu.
9
Lecz ja jestem JHWH, twój Bóg, od wyjścia z ziemi Egiptu. Sprawię ponownie, że zamieszkacie w namiotach, jak za dni uroczystych świąt.
11
Czy niegodziwość jest w Gileadzie? Z pewnością staną się pustką! I w Gilgal ofiarowują cielce. Także ich ołtarze są jak stosy kamieni przy bruzdach polnych.
14
Efraim nad wyraz gorzko pobudzałGo do gniewu. Pozostawi więc na nim krew przez niego przelaną i za jego zniewagę odpłaci mu jego PAN.