1
Pamiętaj więc o swoim Stwórcy w dniach swojej młodości, zanim przyjdą trudne dni i zbliżą się lata, o których powiesz: Nie mam w nich dla siebie rozkoszy.
3
W dniu, w którym drżeć będą stróże domu i pochylą się silni mężczyźni, ustaną młynarki, gdyż będzie ich niewiele, i osłabnie wzrok patrzących przez okna;
4
I zamkną się drzwi na ulicę, gdy dźwięk młyna osłabnie, gdy będą wstawać na głos ptaka i przycichną wszystkie dźwięki pieśni.
5
Także gdy będą bać się wysokości i przerażenia będącego na drodze, gdy zakwitnie migdałowiec, a konik polny będzie się wlec i nie pomogą owoce kaparu, bo człowiek idzie do swojego wiecznego domu, a zawodzący otaczają go na ulicy;
6
Zanim zostanie zerwany srebrny sznur i popęka złota lampa, i zostanie rozbity dzban u źródła i kołowrót u studni zostanie złamany.
9
A ponadto, Kaznodzieja, który był mądry, nieustanie uczył ten lud wiedzy, rozważał, badał – ułożył wiele przysłów.
11
Słowa mądrych są jak ościenie i jak gwoździe wbite mocno przez właścicieli zbiorów – dane są od jednego Pasterza.
12
A ponadto, mój synu, przyjmij ostrzeżenie z tych słów: Pisaniu wielu zwojów nie ma końca, a nadmierne rozważanie męczy ciało.
13
Słowo na koniec, gdy wszystko zostało wysłuchane: Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań. Bo jest to obowiązek każdego człowieka.
14
Gdyż Bóg każdy czyn przywiedzie na sąd, który odbędzie się nad każdą sprawą ukrytą – czy to dobrą, czy złą.