2
Mówi bowiem: W czasie dogodnym wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia pomogłem ci; oto teraz czas bardzo dogodny, oto teraz dzień zbawienia.
4
Ale we wszystkim zalecając samych siebie, jako słudzy Boga, w wielkiej wytrwałości, w uciskach, w koniecznych potrzebach życiowych, w utrapieniach,
9
Jako nieznani, a jednak dobrze znani; jako umierający, a oto żyjemy; jako karani, a jednak nie zabici;
10
Jako zasmucani, a jednak zawsze weseli; jako ubodzy, a jednak wielu wzbogacający; jako nic nie mający, a jednak wszystko posiadający.
14
Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi; bo jakie jest zespalanie sprawiedliwości i nieprawości? A jaka wspólnota światłości z ciemnością?
16
A jakie jest porozumienie między świątynią Bożą a bożkami? Albowiem wy jesteście świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
17
Dlatego wyjdźcie spośród nich i bądźcie odłączeni, mówi PAN, i nieczystego nie dotykajcie, a Ja was przyjmę.