7
Lecz ja dzięki obfitości Twojego miłosierdzia wejdę do Twojego domu i skłonię się ku Twojemu świętemu przybytkowi w Twojej bojaźni.
8
Prowadź mnie, JHWH w swojej sprawiedliwości ze względu na moich wrogów; wyrównaj przed moim obliczem Twoją drogę.
9
Bo w ich ustach nie ma wierności, ich wnętrze pełne zepsucia, ich gardło jest grobem otwartym, swoim językiem schlebiają.
10
Uznaj ich za winnych, Boże! Niech upadną przez własne zamiary. Z powodu ich licznych przestępstw odtrąć ich, ponieważ buntują się przeciwko Tobie.
11
Lecz niech się radują wszyscy, którzy Tobie ufają; niech zawsze wykrzykują z radości, bo ich osłonisz. Niech rozradują się w Tobie ci, którzy miłują Twoje imię.