2
Moja dusza jest spragniona Boga, Boga żywego. Kiedy przyjdę i będę się mógł wpatrywać w oblicze Boga?
4
To wspominam i wylewam na siebie moją duszę, jak podróżując w tłumie, szedłem z nimi do domu Bożego wśród okrzyków radości i dziękczynienia, pośród świętującego mnóstwa.
5
Dlaczego się smucisz, moja duszo, i dlaczego jesteś we mnie zatrwożona? Zaufaj Bogu, bo jeszcze będę Go wysławiał za zwycięstwo Jego oblicza.
6
Mój Boże, smuci się we mnie moja dusza, dlatego wspominam Cię z ziemi Jordanu i szczytu Hermonu, z góry Misar.
7
Głębia woła do głębi, szumem Twoich wodospadów; wszystkie Twoje fale i nawałnice przeszły nade mną.
8
Lecz za dnia JHWH wyznacza swoje miłosierdzie, a w nocy będzie we mnie Jego pieśń, modlitwa moja do Boga mojego życia.
9
Powiem do Boga: Moja skało, dlaczego o mnie zapomniałeś? Dlaczego chodzę zasępiony z powodu ucisku wroga?
10
Jak przy łamaniu moich kości, tak mi urągają moi wrogowie, gdy mówią do mnie cały dzień: Gdzie jest twój Bóg?
11
Dlaczego się smucisz, moja duszo, i dlaczego jesteś we mnie zatrwożona? Zaufaj Bogu, bo jeszcze będę Go wysławiał, On jest ocaleniem mojego oblicza i On moim Bogiem.