2
I oto przynieśli do Niego sparaliżowanego, leżącego na posłaniu. A Jezus, widząc ich wiarę, powiedział do sparaliżowanego: Ufaj, dziecko! Odpuszczone są ci twoje grzechy.
5
Albowiem co jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczone są ci twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź?
6
Ale abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma władzę na ziemi odpuszczać grzechy; wtedy powiedział do sparaliżowanego: Powstań, weź swoje posłanie i idź do swojego domu.
9
A Jezus, odchodząc stamtąd, ujrzał człowieka siedzącego przy stole celnym, zwanego Mateuszem, i mówi do niego: Pójdź za mną; a on wstał i poszedł za Nim.
10
I stało się, gdy Jezus spoczywał u stołu w jego domu, że oto wielu celników i grzeszników przyszło, i spoczęło przy stole z Jezusem i z Jego uczniami.
11
Widząc to, faryzeusze powiedzieli Jego uczniom: Dlaczego wasz nauczyciel je z celnikami i grzesznikami?
13
Idźcie więc i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bo nie przyszedłem wzywać do upamiętania sprawiedliwych, ale grzeszników.
14
Wtedy podeszli do Niego uczniowie Jana, mówiąc: Dlaczego my i faryzeusze często pościmy, a Twoi uczniowie nie poszczą?
15
I Jezus powiedział im: Czy mogą przyjaciele domu weselnego smucić się, dopóki jest z nimi oblubieniec? Ale przyjdą dni, gdy będzie zabrany od nich oblubieniec, i wtedy będą pościć.
16
A nikt nie nakłada łaty z surowego sukna w starą szatę; albowiem to wypełnienie zrywa brzegi szaty i rozdarcie staje się gorsze.
17
I nie leją młodego wina w stare bukłaki; bo inaczej pękają bukłaki, i wino wycieka, a bukłaki się niszczą; ale młode wino leją w nowe bukłaki, a wtedy oba są zachowane.
18
Gdy to do nich mówił, oto przyszedł przełożony synagogi i oddał Mu pokłon, mówiąc: Córka moja właśnie umarła, ale przyjdź i połóż na nią swoją rękę, a ożyje.
22
Ale Jezus odwrócił się, ujrzał ją i powiedział: Ufaj, córko! Twoja wiara cię uzdrowiła; i kobieta została uzdrowiona w tej godzinie.
27
I gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za Nim dwaj ślepi, wołając i mówiąc: Synu Dawida! Zmiłuj się nad nami!
28
A gdy wszedł do domu, przyszli do Niego owi ślepi, i Jezus mówi im: Czy wierzycie, że mogę to uczynić? Mówią do Niego: Tak, Panie!
30
I otworzyły się ich oczy; a Jezus nakazał im surowo, mówiąc: Uważajcie, niech nikt o tym nie wie.
32
A gdy oni wychodzili, oto przyprowadzono do Niego człowieka niemego, który był opętany przez demona.
33
Po wypędzeniu demona, niemy przemówił; i dziwiły się tłumy, mówiąc: Nigdy nic takiego nie pojawiło się w Izraelu.
35
I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczając w ich synagogach i głosząc Ewangelię o Królestwie, uzdrawiając każdą chorobę i każdą słabość wśród ludu.
36
A widząc tłumy, ulitował się nad nimi, gdyż byli wyczerpani i porzuceni jak owce, niemające pasterza.