1
Przychodźcie teraz wy, bogaci, zapłaczcie z zawodzeniem nad utrapieniami, które przychodzą na was.
3
Wasze złoto i srebro zaśniedziało, a ich śniedź będzie służyć za świadectwo przeciwko wam i trawić będzie wasze ciała jak ogień; zgromadziliście skarby w dniach ostatecznych.
4
Oto krzyczy wstrzymana przez was zapłata robotników, którzy zżęli wasze pola, a wołania żniwiarzy doszły do uszu PANA Zastępów.
7
Dlatego, bracia, bądźcie cierpliwi aż do przyjścia Pana. Oto rolnik oczekuje na cenny plon ziemi, zachowując wobec niego cierpliwość, aż otrzyma deszcz wczesny i późny.
10
Weźcie za przykład, moi bracia, znoszenie zła i cierpliwość proroków, którzy powiedzieli słowo w imieniu PANA.
11
Oto za szczęśliwych uważamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Hioba i widzieliście zakończenie PANA, bo wielce miłosierny i litościwy jest PAN.
12
A przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani jakąkolwiek inną przysięgą; ale wasze „tak” niech będzie „tak”, a wasze „nie” niech będzie „nie”; abyście nie popadli pod sąd.
14
Choruje ktoś pośród was, niech przywoła do siebie starszych zboru i niech się modlą nad nim, gdy namaścili go olejem w imieniu Pana;
15
A modlitwa wiary uratuje chorego i Pan go podniesie; a jeśli dopuścił się grzechów, zostaną mu odpuszczone.
16
Wyznawajcie jedni drugim upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.
17
Eliasz był człowiekiem podobnym do nas w swoich doświadczeniach i usilnie pomodlił się, żeby nie padał deszcz; i nie spadł deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy,
20
Niech wie, że kto zawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, uratuje jego duszę od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.