2
I prosił go o listy do Damaszku do synagog, aby, jeśli znajdzie tam mężczyzn i kobiety, zwolenników tej Drogi, przyprowadził ich związanych do Jerozolimy.
5
A on powiedział: Kim jesteś, Panie? A Pan rzekł: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz; trudno ci wierzgać przeciwko ościeniowi.
6
A Saul drżący i wstrząśnięty, powiedział: Panie! Co chcesz bym uczynił? A Pan do niego: Wstań i wejdź do miasta, a powiedzą ci, co konieczne jest abyś uczynił.
7
A mężczyźni towarzyszący mu w drodze, stanęli niezdolni do mówienia; głos bowiem słyszeli, ale nikogo nie widzieli.
8
A Saul został podniesiony z ziemi, lecz gdy otworzył swoje oczy, nic nie widział. Prowadząc go więc za rękę, wprowadzili do Damaszku.
10
A był pewien uczeń w Damaszku o imieniu Ananiasz; i Pan powiedział do niego w widzeniu: Ananiaszu! A on odpowiedział: Oto ja, Panie!
11
A Pan powiedział do niego: Wstań i pójdź na ulicę, zwaną Prostą, i w domu Judy szukaj Tarseńczyka o imieniu Saul; oto bowiem się modli.
12
I zobaczył Saul w widzeniu mężczyznę o imieniu Ananiasz, jak wszedł i włożył na niego rękę, aby znów widział.
13
A Ananiasz odpowiedział: Panie! Słyszałem od wielu o tym człowieku, ile zła uczynił Twoim świętym w Jerozolimie;
15
Pan jednak powiedział do niego: Idź, ten bowiem człowiek jest moim wybranym naczyniem, aby zanieść moje imię przed pogan i królów, a także synów Izraela.
17
A Ananiasz poszedł i wszedł do tego domu, a gdy włożył na niego ręce, powiedział: Saulu bracie! Pan mnie posłał – Jezus, który ukazał ci się w drodze, którą przybyłeś, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.
19
A po przyjęciu pokarmu odzyskał siły. I Saul był z uczniami, którzy byli w Damaszku przez kilka dni.
21
I zdumiewali się wszyscy, którzy go słuchali, i mówili: Czy to nie jest ten, który niszczył w Jerozolimie tych, którzy wzywają tego imienia, i przyszedł tu po to, aby ich związać i przyprowadzić do arcykapłanów?
22
Saul natomiast coraz bardziej umacniał się i zdumiewał Żydów, mieszkających w Damaszku, dowodząc, że Ten jest Mesjaszem.
26
Po przybyciu do Jerozolimy, Saul próbował przyłączyć się do uczniów; ale wszyscy się go bali, nie wierząc, że jest uczniem.
27
Barnaba jednak przygarnął go, przyprowadził do apostołów i opowiedział im, jak w drodze zobaczył Pana, i że On przemówił do niego, i jak w Damaszku śmiało przemawiał w imieniu Jezusa.
28
I był z nimi, poruszając się swobodnie po Jerozolimie, i śmiało przemawiał w imieniu Pana Jezusa;
31
A tak zbory w całej Judei i Galilei, i Samarii miały pokój, budując się i chodząc w bojaźni Pana, i dzięki zachęcie Ducha Świętego pomnażały się.
32
I stało się, gdy Piotr obchodził wszystkich, że zszedł też do świętych, którzy mieszkali w Lyddzie.
33
I znalazł tam pewnego człowieka o imieniu Eneasz, który od ośmiu lat leżał na posłaniu i był sparaliżowany.
34
I Piotr powiedział do niego: Eneaszu! Uzdrawia cię Jezus Chrystus; wstań i pościel sobie. I zaraz wstał.
36
A była w Joppie pewna uczennica, o imieniu Tabita, co w tłumaczeniu znaczy Dorkas; ta była pełna dobrych czynów i darów miłosierdzia, które czyniła.
37
I stało się w tych właśnie dniach, że ona zasłabła i umarła; a gdy ją obmyto, położono w sali na piętrze.
38
A że Lydda jest blisko Joppy, uczniowie słysząc, że jest w niej Piotr, posłali do niego dwóch mężów, prosząc, aby nie zwlekał z przyjściem do nich.
39
Wstał więc Piotr i poszedł z nimi; a gdy przyszedł, wprowadzili go do sali na piętrze, i obstąpiły go wszystkie wdowy, płacząc i pokazując tuniki i płaszcze, które robiła Dorkas, dopóki była z nimi.
40
A Piotr usunął wszystkich na zewnątrz, padł na kolana i pomodlił się, po czym zwrócił się do ciała i powiedział: Tabito, wstań! A ona otworzyła swoje oczy, a widząc Piotra, usiadła.