2
Pierwszego dnia tygodnia, niech każdy z was odkłada u siebie gromadząc według tego, jak mu się powodzi, żeby nie czynić składek dopiero wtedy, kiedy przyjdę.
3
A gdy przybędę, tych, których uznacie za wypróbowanych, poślę z listami, aby odnieśli wasz dar do Jerozolimy.
6
U was natomiast, być może pozostanę, albo i przezimuję, abyście wy mnie wyprawili w drogę, gdziekolwiek pójdę.
7
Nie chciałbym bowiem, teraz przechodząc, tylko was zobaczyć; ale mam nadzieję zatrzymać się u was przez jakiś czas, jeśli Pan pozwoli.
10
A jeśli przyjdzie Tymoteusz, uważajcie, aby przebywał u was bez obaw, bo dzieło Pana sprawuje, jak i ja.
11
Niech go nikt nie lekceważy; ale wyprawcie go w drogę w pokoju, aby przyszedł do mnie; bo czekam na niego z braćmi.
12
A co do brata Apollosa, to bardzo go zachęciłem, aby poszedł do was z braćmi; ale w ogóle nie było wolą Boga, aby teraz miał przyjść; przyjdzie jednak w dogodnym czasie.
15
A zachęcam was, bracia: wiecie, że dom Stefana jest pierwociną Achai, i że sami siebie stawili do służby świętym,
19
Pozdrawiają was zbory, które są w Azji. Pozdrawiają was bardzo w Panu Akwila i Pryscylla, ze zborem, który jest w ich domu.